Świat w ostatniej chwili uniknął przez nikogo niezawinionej katastrofy.
Około 40 lat temu organizacja opublikowała w New England Journal of Medicine opis skutków hipotetycznego wybuchu bomby termojądrowej o mocy 20 megaton w dużej aglomeracji miejskiej.
W wyniku eksplozji wielostopniowej bomby atomowej o mocy 20 MT, kula ognia (fireball) ogarnie obszar w odległości 3,2 km w każdym kierunku od punktu detonacji ground zero. W odległości do 6,4 kilometra, podmuch powietrza spowoduje skokowy wzrost ciśnienia do 4,53 kg na cm² zaś prędkość wiatru przekroczy 1040 km/h. Spowoduje to zdruzgotanie nawet ukrytych pod ziemia schronów przeciwbombowych. Na dystansie 26,6 km od miejsca detonacji, rozszerzająca się fala cieplna zdolna będzie do zapalenia wszystkich palnych materiałów na swej drodze – domów, ubrań, roślin, paliw itp., wzniecając setki tysięcy pożarów, zaś siła wiatru na tym obszarze przekroczy prędkość 160 km/h, co zamieni pożary w ogromną burzę ogniową i rozniesie ja na odległość 48 km, o łącznym obszarze 1280 km². Szacunki ofiar w ludziach dla 2,8-milionowej strefy metropolitalnej wielkości San Diego wynoszą ok. 1 miliona zabitych osób w ciągu kilku minut i 500 tys.