Początkowo IWW był związkiem prezentującym w swych szeregach przekrój ideowy całej lewicy. Jednak podczas IV zjazdu we wrześniu 1908 r. usunięto z szeregów związku zwolenników socjalisty Daniela de Leona (utworzyli oni konkurencyjny Międzynarodowy Związek Robotniczy) i pod wpływem Williama Haywooda odrzucono metody walki politycznej. Wzorując się na rewolucyjnym syndykalizmie z Francji i Hiszpanii za jedyne środki działania uznano akcję bezpośrednią, tj. sabotaż i strajk. Znane jest twierdzenie Haywooda: „Wszystko, co robotnicy powinni czynić – to trzymać ręce w kieszeniach, a klasa kapitalistów zostanie zmieciona”.
Związek rozwijał się dynamicznie do pierwszej wojny światowej. Jego sekcje zaczęły powstawać poza USA w krajach Ameryki Łacińskiej i Australii.
W USA związek przeprowadził szereg bojowych strajków, z których najbardziej znane to strajk w fabrykach Trustu Stalowego w McKees Rocks w lipcu 1909 r. (4000 robotników 16 narodowości) czy wielki strajk włókniarzy w Lawrence w 1912 r.