Jednakże ostatniej nocy dziewczyna nie miała już nic do zaoferowania i karzeł wymógł na niej obietnicę, że odda mu swoje pierworodne, nowo narodzone dziecko.
Król poślubił dziewczynę i kiedy powiła mu dziecko, zjawił się karzeł po odbiór zapłaty. Przerażona dziewczyna oferowała mu, aby w zamian za dziecię przyjął coś innego, jednakże karzeł odmówił. Zgodził się jednak na odstąpienie od swych żądań pod warunkiem, że w ciągu 3 dni odgadnie jego imię. Król rozesłał posłańców po całym królestwie w poszukiwaniu imion, ale niestety wszystkie, które podawała królowa karłowi, okazywały się błędne. Aż w końcu któryś z posłańców podpatrzył w górach, jak jakiś karzeł tańczy przy ognisku i śpiewa:
„Dzisiaj będę warzył, jutro będę smażył, A pojutrze odda mi królowa dziecię! Bo nikt nie wie o tym, żem jest Titelitury, O tym nie wie nikt na całym świecie!”
Kiedy królowa podała imię, karzeł wykrzyknął: „Chyba sam diabeł ci to powiedział” i rozdarł się na dwoje.