Niezwykła jest budowa kończyn przednich, które wskazują na przystosowanie do nadrzewnego trybu życia – trzeci palec jest bardzo wydłużony i stanowi dwukrotność długości drugiego. Przypuszcza się, że pisklęta epidendrozaura były lepiej przystosowane do wdrapywania się po gałęziach niż współczesnego hoacyna. Według innej teorii, dinozaur ten mógł wydłubywać owady z trudno dostępnych miejsc, np. spod kory, jak dzisiejsze palczaki.

Czerkas i Yuan wysunęli hipotezę, na podstawie badań Scansoriopteryx, że u dorosłych osobników pióra były dobrze rozwinięte i służyły do lotu ślizgowego. Wykluczyli oni możliwość aktywnego lotu. Istnieją także teorie, że między palcami znajdowała się błona niczym u nietoperzy, jednak nie znaleziono jej odcisków. Jak inne maniraptory epidendrozaur ma półksiężycowego kształtu kość w nadgarstku, która umożliwiała „ptasie” ruchy kończyny. Ogon jest stosunkowo długi i na jego końcu znajduje się romboidalna struktura zbudowana z piór. Epidendrosaurus jest bardziej prymitywny od Archaeopteryx, jego odkrycie wspiera tezę, że ptaki pochodzą od małych, nadrzewnych form.