Tygrys przychodzi do niego i przypomina mu, jak kiedyś świętował Wielkanoc, ale Królik mu nie wierzy.

Wówczas w sprawie Tygrysa i Królika interweniuje narrator i przenosi przez książkę do zeszłorocznych obchodów Wielkanocy, kiedy Kangurzyca i Maleństwo wprowadzili się do Stuwiekowego Lasu. Królik pełniący funkcję zajączka wielkanocnego chce, aby wszystko było tak zorganizowane i uporządkowane, jak to tylko możliwe. Reszta ma dość jego sztywności i za sugestią Tygrysa wymyka się z pisankami. Królik idzie za nimi i odkrywa, że polują na pisanki bez niego. Wszyscy zgadzają się, że Tygrys jest „najlepszym ze wszystkich zajączkiem wielkanocnym”, co powoduje wielki smutek u Królika. Tygrys dowiaduje się, że Królik zawsze czekał na Wielkanoc, gdyż uwielbiał być zajączkiem wielkanocnym, ale poprzedni rok sprawił, że poczuł się niechciany, dlatego zrezygnował z obchodów tego święta.