Włoscy imigranci, w większości chłopi bez jakiegokolwiek wykształcenia, stawali się robotnikami potężnych fabryk rozwijającej się Ameryki, razem z Polakami, innymi Słowianami, czy Żydami byli siłą roboczą i napędową szaleńczego rozwoju Nowego Świata na początku XX wieku, pracowali w kopalniach, hutach, fabrykach samochodów i fabrykach broni, byli dokerami i sprzątaczami, piekarzami i handlarzami. Ich dzielnice przypominały slumsy z żałosnymi warunkami mieszkaniowymi i sanitarnymi, rozpowszechniona była gruźlica. Fale imigracji początków XX wieku zatrzymał wybuch I wojny światowej, a Włosi stali się w USA częstym obiektem ruchów antykatolickich i antyimigracyjnych, byli ofiarami dyskryminacji, a nawet przemocy (dochodziło do linczowania).

Do roku 1978 do Stanów Zjednoczonych przybyło 5,3 mln Włochów, z czego 2 mln w latach 1900–1914. Ok 1/3 z nich planowała pobyt czasowy, w celu zarobienia pieniędzy i powrotu do domu (byli zwani przelotnymi ptakami). Wróciła ok. 1/4, reszta zdecydowała się pozostać w Ameryce lub zatrzymała ich wojna.