Pedro Montt nie odniósł sukcesów w polityce socjalnej. Katastrofalnych warunków pracy i życia robotników w kopalniach saletry rząd nie był w stanie i nie chciał poprawić. Z tego powodu w 1907 doszło do strajku. Pracownicy kopalni z Iquique, którzy regularnie nie otrzymywali wynagrodzenia, a jedynie bony, które mogli realizować w kopalnianych sklepach przy zawyżonych cenach, zgromadzili się w liczbie prawie 10 000 rodzin (wśród nich Peruwiańczycy i Boliwijczycy) i koczowali na publicznym placu przed budynkiem administracji kopalni. Inni protestujący pracownicy również się do nich dołączyli.

Rząd ściągnął więc do Iquique liczne pułki regularnej armii. 20 grudnia 1907 wojsko spacyfikowało kopalnię saletry Buenaventura i zabiło sześciu robotników.

Ich pochówek następnego dnia przerodził się w polityczną demonstrację. Gubernator Iquique zniósł więc wolności konstytucyjne i rozwiązywał zgromadzenia robotników metodami siłowymi. Liczbę ofiar szacuje się na 130 do 1000. Ci, którzy przeżyli, byli więzieni w obozach na przedmieściach i wielokrotnie bici.

Konflikt między rządem i protestującymi pracownikami trwał nadal. Ocenzurowana prasa nic nie pisała o zajściach. Mimo to wkrótce stało się głośno o masakrze w Iquique, a temat ten szokował opinię publiczną przez szereg miesięcy.