Bolid w pewnym momencie zaczął jechać prosto, zmierzając poza tor, i uderzył nosem w barierę pod niewielkim kątem (22 stopnie), gubiąc przy tym przednie prawe koło. Chwilę później zatrzymał się na skraju toru. Mimo że wypadek nie wyglądał na bardzo groźny, było widać, że Senna odniósł poważne obrażenia. Kask Senny spoczywał bezwładnie na kokpicie przechylony w prawą stronę. Przez chwilę jego głowa poruszyła się, dając fałszywą nadzieję, że nie stało się nic groźnego. Obsługa toru przybyła na miejsce wypadku, ale jej członkowie nie mogli nic zrobić do czasu przybycia wykwalifikowanego personelu medycznego. Świat obiegł obraz z umieszczonej na helikopterze kamery, pokazującej lekarzy próbujących ratować Sennę. Wokół bolidu widać było dużo krwi.

W tym czasie w wyniku nieporozumienia w pit stopach, 10 minut po wypadku Senny, na tor wyjechał bolid Larrousse kierowany przez Érika Comasa, chcącego dołączyć do wyścigu. Niewiele brakowało, a uderzyłby w helikopter medyczny, który wylądował na torze. Tylko dzięki wymachującej flagami obsłudze toru Comas zatrzymał się.

Profesor Sidney Watkins, znany na całym świecie neurochirurg, główny lekarz i delegat medyczny Formuły 1, szef zespołu medycznego na torze, który przeprowadzał tracheotomię na miejscu wypadku, relacjonował: