W czerwcu 2007 roku Lisowski przeszedł do Widzewa Łódź. W jego barwach zadebiutował w lipcowym meczu z Zagłębiem Lubin, natomiast pierwszą bramkę strzelił 23 lutego 2008 roku w spotkaniu przeciwko Odrze Wodzisław Śląski, przyczyniając się do zwycięstwa 4:3. W kwietniowym pojedynku z Polonią Bytom wykonał obraźliwy gest w kierunku publiczności, za co został ukarany finansowo przez Komisję Ligi. Był podstawowym graczem swojej drużyny, lecz nie pomógł jej utrzymać się w lidze – klub zajął 15. miejsce i został zdegradowany. W kolejnych rozgrywkach Lisowski nadal regularnie pojawiał się na boisku, zdobył także dwa gole: w meczach z Flotą Świnoujście oraz Koroną Kielce. Przed rozpoczęciem sezonu 2009/2010 w sparingu z Wisłą Płock zerwał więzadła w kolanie. Przerwa w treningach i rehabilitacja trwały blisko pół roku. Do gry powrócił w rundzie wiosennej, lecz na lewą obronę został sprowadzony Brazylijczyk Dudu Paraíba, który prezentował się lepiej i był podstawowym lewym obrońcą. W rundzie jesiennej sezonu 2010/2011 regularnie pojawiał się na boisku.