Karol de Mayenne został przywódcą Ligi Katolickiej.
Ambasador Najjaśniejszej Republiki Weneckiej, Mocenigo, twierdził, że Mayenne ostrzegł króla Henryka III (dawnego księcia andegaweńskiego), że istnieje spisek, który ma na celu porwanie króla i przewiezienie go do wrogiemu mu Paryża. Kiedy książę de Mayenne przebywał w Lyonie przyszedł doń list od Henryka z wiadomością o zamordowaniu braci księcia. Król pisał, że uczynił tak po ostrzeżeniach Karola. Nakazał również powrót księcia do Burgundii.
Zaraz po otrzymaniu listu Mayenne rozpoczął przygotowania do marszu na Paryż. Spróbował odbić tych swoich krewnych, którzy zostali aresztowani w Blois, ale bezskutecznie. W lutym 1589 r. na czele wojsk z Burgundii i Szampanii wkroczył do Paryża. Paryżanie byli gorliwymi stronnikami Ligi Katolickiej i domu Gwizjuszy. Wieść o zamordowaniu dwóch przywódców Ligi wywołała wściekłość w Paryżu. Kiedy Karol wkraczał do Paryża okazało się, że miasto znajduje się pod kontrolą reprezentantów 16 dzielnic Paryża, gorliwych stronników Ligi.