Wszystkie siedemnastowieczne badania i wnioski sprawiły, że ludzie bardziej się kontrolowali, poznawali siebie samych. Tym dziwniejszym może wydawać się fakt, że w połowie tego stulecia fizjonomika podzieliła los wróżbiarstwa oraz astrologii i powoli zaczęła znikać z naukowych ksiąg. Została wyparta przez myślenie racjonalne, stopniowo zaczęła znikać z encyklopedii, a nawet jeśli hasła z nią związane pozostawały, to opatrzono je przestrogami, aby nauk tych nie traktować zbyt poważnie, a już na pewno aby nie wydawać sądów o człowieku na podstawie tych spostrzeżeń. Zaczęto zwracać uwagę na poznawanie bliżej ludzi, zanim wyda się o nich sąd. Na scenę poznania zaczęły więc wkraczać inne metody wykazujące, że zbliżenie się do człowieka może całkowicie zmienić naszą ocenę zewnętrznego wyglądu. Courtine i Haroche określili to pięknie „zemstą Sokratesa” Po publikacjach Marcusa de la Colombière'a, aż do lat siedemdziesiątych XVIII wieku nie pojawiło się we Francji ani jedno dzieło traktujące o fizjonomice. Badacze zajęli się jednak dziedzinami pokrewnymi. Po pierwsze pojawiła się patognomika, po drugie powstała frenologia.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Fizjonomika · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.