Obecni przy rozmowie z sowieckiej strony byli: politruk brygady, dowódca pułku, dowódca baonu – polak z Kalisza, który służył w 3 Pułku Ułanów, a obecnie w służbie u bolszewików i dowódca kompanii. Dowództwo pułku, baonu i kompanii bolszewickiej stacjonują w Nowym Siole. Podczas rozmowy poruszono następujące tematy: 1/ w razie przejścia koni lub bydła przez granicę, odpędzać je na stronę do której należy , 2/ w przypadku przekroczenia granicy przez naszego żołnierza lub bolszewika i jeżeli wypowie się, że nie dobrowolnie przeszedł ją zwracać go natychmiast, 3/ w przypadku uszkodzenia słupów granicznych powiadamiać się dwustronnie i domagać się ukarania winnych. Dowódca VI baonu zażądał zwrócenia dwóch szeregowych, którzy 20 stycznia przeszli na bolszewicką stronę. W czasie rozmowy dało się zauważyć, że sowiecki dowódca brygady i pułku mieli zamiar odesłać z powrotem żołnierzy, ale sprzeciwił się temu politruk, który oświadczył, że nie mogą być wydani, ponieważ przekroczyli granicę dobrowolnie. Mjr Studziński zaproponował, żeby przyprowadzić ich na granicę i niech sami oświadczą czy przeszli dobrowolnie. Bolszewicy nie zgodzili się i obiecali za parę dni dać odpowiedź.