Kyŏnghŏ przez cały czas praktykował sŏn siedząc albo leżąc i zgłębiając kongan (chiń. Koan) Mistrz Yongun (chin. Lingyun (771-853) powiedział Zanim osioł odszedł, koń już przyszedł. Myślał Jestem jak martwy. Jeśli nie wydostanę się poza życie i śmierć, to ślubuję nie opuścić tego pokoju. Za każdym razem, gdy czuł senność wbijał sobie w udo szydło. W ciągu trzech miesięcy takiej praktyki nie spał ani chwili.

Pewnego dnia jego uczeń podczas żebrania o jedzenie w mieście spotkał znajomego Kyŏnghŏ – pana Lee, który spytał Co porabia ostatnio twój mistrz? Uczeń odpowiedział Usilnie praktykuje. Tylko je, siedzi i leży. Pan Lee na to Jeżeli tylko je, siedzi i leży, to odrodzi się jako krowa. Młody mnich rozgniewał się Jak możesz tak mówić! Mój mistrz jest największym nauczycielem w Korei! Jestem przekonany, że po śmierci pójdzie do nieba! Pan Lee powiedział Nie w ten sposób powinieneś mi odpowiedzieć. Mnich spytał Dlaczego? Jak powinienem odpowiedzieć? Pan Lee rzekł Powiedziałbym tak: jeżeli mój nauczyciel odrodzi się jako krowa, to będzie krową bez nozdrzy. Mnich zdziwił się Krowa bez nozdrzy? Co to znaczy?