Diego jako don Miguel przybywa do Nowej Aragonii, której faktycznym władcą jest pułkownik Huerta. Poznaje też wdowę po don Fernandzie – Carmen, która nigdy nie miała okazji zobaczyć swego siostrzeńca. Podczas spotkania z adiutantem zmarłego gubernatora, Prusakiem kapitanem Fritzem von Merkelem odkrywa zatrute jedzenie. Diego konsekwentnie udający oderwanego od rzeczywistości lalusia prosi Huertę, wybitnego szermierza o przydzielenie ochroniarza. Gdy zostaje nim żarłoczny i fajtłapowaty sierżant Garcia, Diego wie, że to kwestia czasu, gdy i jego Huerta zabije.

Wraz z niemym służącym Joaquínem odkrywa tajne przejście, którego don Fernando używał do schadzek. W przebraniu chłopów dowiadują się, że Huerta jest okrutnym despotą ciemiężącym coraz uboższą ludność na różne sposoby. Diego widząc figle zamboańskiego chłopca imieniem Chico poznaje znaczenie znaku Zorro – ducha czarnego lisa, który według lokalnych legend ma uwolnić zwierzęta. Gdy brat zakonny Francisco, wspierający ubogich, zostaje skazany w nieuczciwym procesie ratuje go ubrany na czarno zamaskowany jeździec zwany jako Zorro i inicjuje samosąd na jego oprawcach.