Z uwagi na to, budowa schronisk górskich była zarezerwowana dla organizacji turystycznych i następowała na podstawie przyjętych wcześniej planów zagospodarowania terenów górskich takie działanie wywołało protesty zarówno BV, Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego (PTT) i Polskiego Związku Narciarskiego (PZN), ale też mieszkańców okolicznych wsi, którzy skierowali przeciw Pustelnikowi pozwy do sądu. W odpowiedzi na składane skargi władze administracyjne nakazały wstrzymanie prac przy wykończeniu budynku i jego rozbiórkę.

Schronisko ocalało dzięki interwencji w żywieckim starostwie ze strony Tatrzańskiego Towarzystwa Narciarzy z siedzibą w Krakowie. TTN posiadające wpływy w PZN oraz Wydziale Turystyki Ministerstwa Komunikacji postanowiło wesprzeć Pustelnika, dzięki czemu na przełomie kwietnia i maja 1937 roku uzyskał on pozwolenie na kontynuowanie prac. W połowie maja TTN formalnie zgłosiło zamiar uruchomienia w budynku własnego schroniska zarządzanego przez Pustelnika. Poparcie dla działań TTN w liście do starosty z 23 czerwca 1937 r. wyrażał też naczelnik Wydziału Turystyki, Henryk Szatkowski. Dzięki wsparciu finansowemu TTN schronisko szybko ukończono.