Prasa opozycyjna sugerowała, że było to zabójstwo. Doprowadziło to do dymisji gabinetu premiera Camille’a Chautempsa, która nie spowodowała jednak uspokojenia nastrojów społecznych. Prezydent powierzył sformowanie nowego rządu Edouardowi Daladierowi, partyjnemu koledze C. Chautempsa. Ugrupowania skrajnie prawicowe postanowiły zaatakować rząd. Od 9 stycznia 1934 roku w Paryżu odbyło się 13 demonstracji. Pewną rolę w doprowadzeniu do wypadków 4 lutego odegrała także dymisja prefekta policji paryskiej Jeana Chiappe’a, który otwarcie przyznawał się do prawicowych poglądów. 6 lutego 1934 roku dziennik Akcji Francuskiej „L'Action Française” wezwał swoich czytelników: Po wyjściu z biur paryżanie udadzą się przed Izbę Deputowanych, aby dać do zrozumienia rządowi i jego parlamentarnym poplecznikom, że mają dość tego wstrętnego reżimu.