). Na drodze do szczęścia z Pomponią staje jednak Opinia Publiczna, która nakazuje mu rozpocząć starania o zwrot żony na Olimpie (Oui c’est moi L’Opinion Publique). Żegnany przez klasę uczennic grających mu walczyka Orfeusz wyrusza w drogę.

Obraz II Bogowie na Olimpie śpią po nocnych ekscesach (Dormons, que notre somme). Nawet Amor, Mars i Wenus postanawiają skorzystać z błogosławieństw Morfeusza (kuplety: Je suis Vénus). O świcie Jowisz strofuje Dianę za miłostki z Akteonem, którego, by ratować pozory, musiał zamienić w jelenia. Ta interwencja władcy Olimpu, wywołuje bunt bogów, gwałtownie przerwany wejściem Junony, przynoszącej wiadomość, że jakiś bóg porwał śmiertelną niewiastę. Jej podejrzenie kieruje się ku mężowi, który zasłynął niejedną taką akcją. Jowisz zapewnia jednak o swej niewinności. Na scenę wkracza tymczasem jego wysłannik Merkury, któremu udało się wykryć winowajcę (Eh hop! Eh hop). Pluton wezwany przed trybunał olimpijski, próbuje się wykręcić (aria prozą: Comme il me regarde). Udaje mu się pozyskać zbuntowanych przeciw Jowiszowi bogów, którzy żądają zmiany jadłospisu (precz z nektarem, precz z ambrozją!