Ponieważ, w przeciwieństwie do przeciwnika, nie tracił czasu na postoje w celu naprawy uszkodzonych jednostek, zjawił się w Kapsztadzie przed Brytyjczykami, zaopatrując miasto w wojsko i żywność i tym samym zapobiegając jego zdobyciu.

Na wodach indyjskich Suffren dzięki swojej nowatorskiej taktyce, zrywającej z zasadami szyku liniowego („parada ślimaków”, jak to kiedyś miał określić) oraz niespotykanej zaciętości w walce pokonał lub uzyskał przewagę nad Brytyjczykami w pięciu kolejnych bitwach morskich (pod Sadras, Providien, Negapatam, Trincomalee i Cuddalore), chociaż z powodu kunktatorstwa lub wręcz tchórzostwa części francuskich kapitanów żadne z tych zwycięstw nie miało charakteru rozstrzygającego. Miały one jednak wymiar strategiczny, spowodowały bowiem, że flota brytyjska nie zdobyła panowania na wodach indyjskich, co uniemożliwiło rozwinięcie ofensywy lądowej przeciwko indyjskim posiadłościom Francji i jej sojuszników na oczekiwaną przez Londyn skalę, a nawet zmusiło go do wysłania części sił do Indii zamiast do Ameryki.