Następnego dnia miś ma znów wystąpić w amfiteatrze. Męczy go "kac" po nocnych ekscesach. Nagle za kulisy wpada Elliot, którego znów ściga Shaw. Jeleń usiłuje się ukryć, Boguś, zdenerwowany na niego o wczorajsze kuszenie, chce go wygnać. Rzucane na teatralną kurtynę cienie ich szamotaniny sprawiają wrażenie, że dziki niedźwiedź rozdziera jelenia w strzępy. Wśród publiczności wybucha panika. Shaw chce skorzystać z okazji, aby zabić "niebezpieczne zwierzę". Na szczęście Beth kładzie kres awanturze, usypiając misia i jelenia specjalnymi nabojami. Helikopterem wywozi obu wysoko w góry, z daleka od miasta i terenów łowieckich.
Po obudzeniu Boguś chce za wszelką cenę wrócić do miasta. Ma nadzieję, że z wierzchołka drzewa wypatrzy kierunek. Zostaje jednak przegoniony przez gromadę agresywnych wiewiórek, obrzucających go szyszkami. Szuka drogi sam, nie chce mieć już nic więcej do czynienia z Elliotem. Ten jednak twierdzi, że zna drogę do miasta, zaprowadzi misia do domu przed otwarciem sezonu łowieckiego, ale pod warunkiem, że zamieszkają tam razem. Boguś niechętnie się zgadza.