Nad Bułgarią Lockheeda przechwyciły dwa myśliwce MiG-15, należące do bułgarskich sił powietrznych. Samolot został ostrzelany po tym, jak otrzymawszy dwa ostrzegawcze sygnały, pilot opuszczając podwozie wyraził zgodę na wylądowanie na wskazanym lotnisku, a następnie próbował zbiec. W wyniku zniszczeń, statek powietrzny rozbił się w okolicach miasta Petricz, niedaleko granicy z Jugosławią i Grecją. Na pokładzie znajdowało się 51 pasażerów i siedmioosobowa załoga z 35-letnim kapitanem, Stanleyem Hinksem, na czele – wszyscy ponieśli śmierć.
Dochodzenie i skutki Dochodzenie przeprowadziła komisja złożona wyłącznie z osób ze strony władz Bułgarii. W wyniku ataku samolot doznał uszkodzeń, które spowodowały utratę ciśnienia i pożar. W stronę samolotu wystrzelono prawdopodobnie dwa pociski rakietowe, które zniszczyły skrzydła maszyny, powodując jej eksplozję. W dodatku piloci bułgarskich myśliwców poważnie uszkodzili konstrukcję Lockheeda przez skierowanie w niego jednego lub dwóch pocisków o dużym kalibrze. Maszyna rozpadła się już podczas gwałtownego opadania – na wysokości około sześciuset metrów nad ziemią.