w czasie prób zapamiętania ciągu cyfr, wyobrażał je sobie jako ludzi: „1 jest wyniosłym mężczyzną, 2 pełną animuszu kobietą...” Wyuczone ciągi cyfr Szerieszewski odtwarzał w dowolnej kolejności, bowiem w jego mózgu układały się jak ludzie na scenie, którą całą widział oczami wyobraźni.
Powstałe w jego mózgu reprezentacje umysłowe były trwałe, co było trudne do zniesienia – niezawodna pamięć bardzo utrudniała życie. Ze względu na swoje wrażenia nie mógł np. jeść czytając, a nawet skoncentrować się na lekturze. Jest opisywany jako człowiek przygaszony i lękliwy, przytłoczony przez wielką liczbę wspomnień gromadzonych od wczesnego dzieciństwa, z mózgiem który nazwano „wysypiskiem wrażeń” („poruszał się wśród nich nieomal po omacku, prawie tak oszołomiony jak H.M.…”). Nie mógł pracować zawodowo – np. proste polecenia wywoływały oszałamiający natłok dawnych wrażeń. Podobnie reagował w innych codziennych sytuacjach życiowych, np. w czasie czytania książek, zakupów lub spożywania posiłków. Nie mając innych możliwości występował na jarmarcznych pokazach, które nie dawały mu satysfakcji, a nasilały kakofonię wspomnień (ulgę przynosił tylko intensywny trening umysłu – tłumienie niechcianych wspomnień przez nowe wrażenia). Pod koniec życia przebywał w szpitalu psychiatrycznym.