W 1985 zajął miejsce w zespole Brabham. Jego bolid napędzany był również niemieckim silnikiem. Stojąc ciągle w cieniu Nelsona Piqueta i dowiedziawszy się o przejściu wschodzącej gwiazdy Elio de Angelisa do ich zespołu, Marc zrezygnował z posady u Anglików na rzecz Arrowsa, gdzie mógł być numerem jeden.

Jednak tak się nie stało. Dwa razy nie ukończył wyścigu, a trzy razy był dziewiąty, ale nie dało to miejsca lidera zespołu i po GP Belgii Marc zakończył karierę w Formule 1. Ale nie słabe wyniki miały wpływu na tę decyzję. Podczas Rajdu Hesji miał poważny wypadek. Przy dużej prędkości jego Ford RS200 wpadł w poślizg i sunąc bokiem uderzył w jedyne stojące przy drodze drzewo. Siła uderzenia była tak duża, że samochód eksplodował. Jego pilot Michel Wyder zginął na miejscu, a Surer został ciężko ranny.

Po długiej rekonwalescencji wrócił do zdrowia, ale już nigdy nie zasiadł za kierownicą rajdówki. Po zakończeniu kariery Marc został prezenterem i komentatorem w telewizji DRS. Minęło wiele lat od tragicznego wypadku zanim Szwajcar zaczął pojawiać się na wyścigach historycznych. Cały czas był blisko sportów motorowych, jednak nie wrócił do ścigania.

W życiu prywatnym był dwukrotnie żonaty, z Yolandą Egger i Christiną Bönzli.