Egzemplarz Żwirki i Wigury miał też za sobą start w zawodach, podczas których był eksploatowany ponad miarę.
Niecały miesiąc po zawodach, 11 września 1932 r., RWD-6 SP-AHN uległ wypadkowi niedaleko Cieszyna, już na terenie Czechosłowacji, lecąc w czasie burzy na mityng lotniczy w Pradze. Samolot rozbił się w lesie w okolicy Cierlicka, a jego załoga (Franciszek Żwirko i Stanisław Wigura) poniosła śmierć. Przyczyną okazała się mała odporność płatów na działanie sił skręcających, a także zbyt słabe okucia skrzydeł. Przy locie z dużą prędkością siły aerodynamiczne powodowały skręcanie płatów i ich niszczenie. Po wypadku, jedyny ocalały samolot SP-AHL został poprawiony, otrzymując oznaczenie RWD-6bis. Zjawisko skręcania skrzydeł zostało wyeliminowane przez dodanie drugiego zastrzału podpierającego skrzydło – mocowanego do wzmocnionego żebra łączącego dźwigar główny z dźwigarkiem pomocniczym płata.
Przebudowany RWD-6bis został oblatany we wrześniu 1933 r. przez J. Drzewieckiego. Stanowił własność Ministerstwa Komunikacji. Był następnie używany w dwóch polskich zawodach samolotów turystycznych, zajmując 10. i 2. miejsce. W 1936 r. samolot RWD-6bis został skasowany.