Przed świtem Polacy dotarli do drugiej linii obrony pomiędzy nasypem kolejowym linii kolejowej Warszawa Gdańska – Młociny – Łomianki – Palmiry w Dąbrowie a Wisłą, w pobliżu dzisiejszej ulicy Wiślanej. Tutaj natarcie utknęło pod zaporowym ogniem artylerii, granatników i broni maszynowej, wobec słabej własnej artylerii. Nacierające wzdłuż nasypu kolejowego oddziały z 17 DP, ponosząc duże straty, także nie były w stanie przełamać niemieckiej obrony. Tutaj, w pobliżu przystanku kolejowego Dąbrowa Leśna, poległ dowodzący natarciem generał Bołtuć. Pomimo śmierci generała, walka trwała nadal – w rejonie folwarku Raj (Dąbrowa Rajska) Polacy atakowali stanowisko dowodzenia 30 pułku piechoty, a także stanowisko dowodzenia III batalionu tegoż pułku.
Wzdłuż drogi Warszawa – Modlin nacierali spieszeni ułani i strzelcy konni z grupy majora Juniewicza, a także szwadron policji. Po przebiciu się przez pierwszą linię obrony, natarcie utknęło około godziny 7.20 w rejonie dzisiejszej ulicy 22 września (Łomianki Majowe). Około 9.00, w czasie gdy walki w Łomiankach już wygasały, wzdłuż wału wiślanego natarła w szyku konnym część szwadronu kawalerii 20 DP, ale w wyniku straty oficerów natarcie również się załamało. Polegli wówczas, m.in.: mjr Józef Juniewicz, płk dypl. Tadeusz Parafiński (dowódca piechoty dywizyjnej 26 DP), kpt. dypl.