Członkowie Związku zajmowali się także katalogowaniem przestępstw oraz aktów bezprawia dokonywanych w Niemczech na członkach mniejszości polskiej, udzielały pomocy poszkodowanym i ich rodzinom oraz reprezentowały ich interesy przed wymiarem sprawiedliwości w Republice Weimarskiej oraz w III Rzeszy. Jednym z przykładów była interwencja w sprawie morderstwa dokonanego przez członków pięcioosobowej faszystowskiej bojówki SA z Rokitnicy, którzy 9 sierpnia 1929 roku w miejscowości Potępa zamordowali powstańca śląskiego oraz działacza komunistycznej partii Niemiec Konrada Piecucha. SA-mani pobili go do nieprzytomności gumowymi pałkami oraz kijami bilardowymi, a potem, na oczach jego matki i brata, Reinhold Kotisch zastrzelił go z pistoletu. Co prawda początkowo, w wyniku rozprawy sądowej bojówkarzy skazano na karę śmierci, to wyroku nie wykonano, a zamieniono na więzienie. Obrońca bojówkarzy Hans Frank argumentował, że czyn jakiego się dopuścili oskarżeni zasługuje na pochwałę, ponieważ po pierwsze SA-mani „dwojako zasłużyli się Rzeszy niemieckiej, zabijając po pierwsze Polaka, a po drugie komunistę”. Obrony zbrodniarzy podjął się nawet sam Adolf Hitler, który na łamach prasy hitlerowskiej apelował do skazanych „Moi towarzysze!