II wojna światowa i stosunek do Wielkiej Brytanii Wraz z wybuchem II wojny światowej i kontynuacją agresji arabskiej w Palestynie uważał poparcie Żabotyńskiego i Razi’ela dla Brytyjczyków za bezzasadne. Według niego interesy Żydów i Brytyjczyków rozmijały się. Wielka Brytania walczyła w wojnie nie dla Żydów, a w obronie swojej pozycji na arenie międzynarodowej. Oskarżał Brytyjczyków o to, iż pomimo walki z III Rzeszą uniemożliwiają żydowskim imigrantom ucieczkę z Europy i dostanie się do Palestyny. Nie zgadzał się z Razi’elem, że Brytyjczycy byli sojusznikiem strategicznym. Uważał, że tak samo jak syjoniści zabiegali o wsparcie dla swoich idei w Niemczech i Turcji, tak w trakcie II wojny powinni nawiązać kontakty z państwami Osi. Brytyjczyków postrzegał jako przyszłe zagrożenie dla państwa żydowskiego i dlatego należało o tym zapewnić III Rzeszę, co mogłoby zmniejszyć straty wśród ludności żydowskiej w Europie. Twierdził również, że Żydzi, jak i Niemcy, powinni całkowicie poświęcić się sprawie i walce o najwyższe cele.