Porucznik „Zawada” tak opisywał zamach w wywiadzie udzielonym 26 sierpnia 1944 r. dla powstańczego pisma „Demokrata”: [Sym] Mieszkał na czwartym piętrze przy ul. Mazowieckiej 10. O godzinie 7.10 zapukaliśmy do drzwi. Otworzyła służącaW rzeczywistości drzwi otworzyła bratowa Igo Syma, żona Freda Syma, w niektórych źródłach błędnie określana jako „szwagierka” (L. Lawiński, Aczkolwiek, Londyn 1963, ss. 87–89; R. Niewiarowicz, Prawda o Igo Symie, „Tygodnik Powszechny” 1946, nr 14).. – „Czy pana dyrektora Syma możemy prosić?”. W tej chwili ukazał się Sym. – „Czy pan Igo Sym?”. – „Tak. Czym mogę panom służyć?”. W tej chwili wystrzeliłem, mierząc z Visa prosto w serce. Strzał był celny. Szpicel upadł na twarz bez jęku. Ze schodów zbiegliśmy pędem. Później spokojnie rozeszliśmy się do domów.Rozmowę z "Zawadą" przeprowadził dziennikarz powstańczej gazety "Demokrata" 26 sierpnia 1944 w Warszawie. Cztery dni po opublikowaniu rozmowy ppor. Rozmiłowski został ciężko ranny na posterunku obserwacyjnym w gmachu PAST-y przy ul. Zielnej 37/39 i zmarł z ran 3 września 1944. Cytat za Andrzej K. Kunert Likwidacja Igo Syma.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Roman Rozmiłowski · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.