Obertyńskiego przechodzą przez most na Narwi i wykorzystując ciemności podchodzą niepostrzeżenie do wsi. Brygada rezerwowa rozpoczyna działanie, a ubezpieczenie przednie dywizjonu zostaje ostrzelane. Drugi szwadron zostaje spieszony i rozpoczyna natarcie, a czwarty szwadron ma zabezpieczyć skrzydła 2 szwadronu obchodząc wieś od strony zachodniej. Pułki piechoty już wcześniej rozpoczęły zadania i wycofywały się, więc szwadrony zmuszone zostały do opuszczenia wsi i wycofania się w stronę folwarku Dębe. Cofnęły się jako ostatnie na południową stronę Narwi, ostrzeliwane przez sowiecką artylerię i karabiny maszynowe. Nie poniosły przy tym żadnych strat.

W pościgu za korpusem Gaja od Płocka do Ciechanowa W dniu 16 sierpnia pułk zostaje zmieniony na swoim odcinku frontu przez 6 Pułk Strzelców Granicznych i dostaje rozkaz przegrupowania się do Warszawy. Tam ma się załadować na transport kolejowy i przejechać do Płocka, w którym ma być do dyspozycji dowódcy przedmościa gen. Karnickiego. 17 sierpnia zostaje pułk załadowany na transport i tego samego dnia przejeżdża do Kutna, a dalej forsownym całonocnym marszem przemieszcza się pod Płock. Zakwaterował się w Dobrzykowie. Po zameldowaniu się u dowódcy grupy w Płocku, dowódca pułku otrzymuje rozkaz przeprawienia się konno przez Wisłę.