Następnie, zgodnie z sugestią Tadeusza Zawadzkiego, zwrócił się z prośbą do Aleksandra Kamińskiego o przygotowanie w oparciu o notatkę materiału dla szerszego grona czytelników.
Redaktor naczelny „Biuletynu Informacyjnego” wyraził zgodę na napisanie książki w pierwszych dniach maja 1943. Znał on Tadeusza Zawadzkiego m.in. z Organizacji Małego Sabotażu „Wawer”. W celu zebrania materiałów do książki Kamińskiemu na jego prośbę zorganizowano także spotkania z osobami znającymi jej bohaterów m.in. Józefem Zawadzkim, Stefanem Mirowskim i Barbarą Sapińską (dziewczyną Aleksego Dawidowskiego). Na jednym z czterech egzemplarzy swojej relacji „Zośka” wniósł zielonym długopisem kilka poprawek i to ten egzemplarz posłużył Aleksandrowi Kamińskiemu do napisania książki. Trwało to bardzo krótko. Kamiński wspominał, że pracował nad nią kilka dni, może tydzień. Po zebraniu materiałów, wyjechał z Warszawy do swojej żony Janiny, która w tamtym czasie przebywała pod Pruszkowem. Treść książki podyktował żonie. Maszynopis otrzymali do przeczytania Tadeusz i Józef Zawadzcy, Jan Rossman oraz inni uczestnicy i świadkowie opisanych w niej zdarzeń.
Celem książki było upamiętnienie grupy warszawskich harcerzy – członków m.in.