W sierpniu 1940 r. stanął na czele utworzonego przez siebie gangu, który miał swoją tajną siedzibę na rue Lauriston. Jednocześnie nawiązał kontakty z SS-Standartenführerem Helmutem Knochenem, szefem policji bezpieczeństwa i SD w Paryżu. Wykonywał dla Niemców różnego rodzaju zadania, głównie skierowane przeciwko ruchowi oporu, a w zamian dostał stopień SS-Hauptsturmführera. Szczyt jego „kariery” przypadł na 1943 r., kiedy chciał nawet dla siebie stanowiska prefekta Paryża. Rozrastał się także jego gang, zwany formalnie Corps d'Autoprotection français lub Francuskim Gestapo. Jego członkowie wyśledzili wówczas i przekazali SD ok. 60 partyzantów (maquis). W styczniu 1944 Henri Lafont został jednym z przywódców, a faktycznie dowódcą utworzonej przez Niemców kolaboracyjnej formacji zwanej Brygadą Północnoafrykańską, która liczyła od ok. 180 do ok. 300 Francuzów i muzułmanów pochodzenia algierskiego. W jej skład weszli też członkowie jego gangu. Do jej zadań należało zwalczanie ruchu oporu (Résistance) w regionach Limousin, Périgord i Franche-Comté. Była ona odpowiedzialna za wiele morderstw, rabunków i gwałtów na ludności cywilnej. W walkach z partyzantami poniosła bardzo duże straty, przestając faktycznie istnieć.