W rzeczywistości, kompleks służył głównie wysokim rangą członkom aparatu władzy, nie tylko związanym z sektorem hutniczym.

Ośrodek był zaprojektowany jako samowystarczalne miasteczko. Na powierzchni 7,5 ha stało 11 hoteli ze stali, aluminium i szkła, które mogły przyjąć łącznie ponad 500 gości. Na jego terenie znajdowały się baseny, korty tenisowe, sauna, solarium, boiska i wyciąg narciarski. Funkcjonowały trzy restauracje, skromniejsza stołówka i pięć barów. Kompleks posiadał własne ujęcie wody, oczyszczalnię ścieków i – na wypadek odcięcia od prądu – awaryjny system zasilania, którego agregaty były napędzane przez dwa silniki czołgowe. Całość została ukończona w 1970, ale w końcówce lat siedemdziesiątych obiekt był przebudowywany.

Po upadku systemu, ośrodek został w 1991 r. zakupiony przez firmę Danel, a pod jego zastaw zostały zaciągnięte wielomilionowe kredyty, których ówczesnemu właścicielowi nie udało się spłacić. Gdy w 1996 r. sąd ogłaszał upadek firmy, była ona winna wierzycielom ponad 28 mln zł. W tym czasie kompleks zaczął pustoszeć. Miejsce turystów zajęli złodzieje, którzy sukcesywnie zaczęli rozkradać budynki. Zostało z niego wywiezione wszystko, co można było sprzedać. W dyspozycji komornika pozostawała tylko część obiektu, ponieważ w 2005 r.