Wyprawa odbyła się w okresie od 7 grudnia 1980 do 10 kwietnia 1981 roku. Podjęto ryzyko, związane z nieprzystosowaniem jachtu do żeglugi w lodach, np. z brakiem odpowiednich wzmocnień lodowych lub z nieznajomością stateczności statku po oblodzeniu drzewc (kilkaset kilogramów lodu na rejach) w warunkach silnego wiatru.
Pasażerom nie zapewniono niezbędnego komfortu. Naukowcy, zmęczeni pracą na stacji polarnej i nie przyzwyczajeni do długotrwałego przebywania w grupie, na małej przestrzeni, nie czuli się na jachcie dobrze – dochodziło do niesnasek. Niektórzy odmówili skorzystania z żaglowca w drodze powrotnej (wracali motorowcem miesiąc później, przez co spóźnili się na święta do kraju). Problemy opisał Kazimierz Robak w książce Pogorią na koniec świata.. Opublikowano również obszerny, liczący kilkadziesiąt piosenek śpiewnik. Większość zamieszczonych w nim utworów powstała w czasie rejsu (śpiewnik ukazuje wyprawę w bardziej pozytywnym świetle). Po powrocie „Pogorii” do kraju ukazała się również książka Zdzisława Szczepaniaka (członka załogi) pt.