Tetzner działał jednocześnie jako nauczyciel niemieckiego w domach prywatnych i pensjonatach stołecznych, m.in. uczył na pensji prowadzonej przez rodziców Fryderyka Chopina mieszkających tam chłopców i samego Fryderyka. Oskar Kolberg wspominał go następująco: Tetzner, Meklemburczyk śmiesznej powierzchowności, chudy i niepozorny, z ogromną ryźą peruką pastor, słabo z językiem polskim, ale dokładnie z językiem i literaturą swego narodu obeznany [...] wykładał jakiś czas naukę niemieckiego uczniom na pensji Chopina stojącym; tu go Fryderyk, sam z tych lekcji korzystając, poznał. Tu żartował on przed kolegami również z niego, jak i z innych nauczycieli powierzchowności i gestów [...]. Zresztą cenił tak charakter zacny tego księdza, jak i jego głęboką naukę. (uw.: Kolberg pomylił tu Quedlinburg i Mecklenburg).
Pastor Tetzner działał również jako wolnomularz, członek warszawskiej loży Halle der Beständigkeit (Świątynia Stałości).
Żonaty z rodaczką Wilhelminą z domu Zilke miał m.in. dwóch synów, Karola Jana Fryderyka i Aleksandra Wilhelma, którzy także zostali pastorami ewangelickimi. Pochowany został na cmentarzu ewangelickim w Warszawie (Al.