Odbiór Zygmunt Kałużyński chwalił Giuseppe w Warszawie jako „wydarzenie sensacyjne w dziejach martyrologii polskiej”, uznając film Lenartowicza za próbę odejścia od martyrologii wojennej. Jakkolwiek Kałużyński przyznawał, że film znajduje się w sferze fantastyki „co do faktów, postaci, sytuacji”, zdaniem krytyka film „jest może bliższy prawdy niż w drobiazgowo realistycznych dramatach, usiłujących odtworzyć czasy okupacji”. Konrad Eberhardt cenił zwłaszcza rolę Zbigniewa Cybulskiego, który „nie żałuje gestykulacji, wybucha szczerym śmiechem, dwoi się i troi w absurdalnych, lecz dynamicznych sytuacjach, dopingujący jego dynamizm psychiczny”.
Monika Talarczyk-Gubała twierdziła, że zastosowany w filmie Lenartowicza humor okupacyjny „miał odegrać rolę terapii narodowej”, a gra rodzeństwa w wykonaniu Cybulskiego i Czyżewskiej była bliższa analogicznym postaciom z Zakazanych piosenek, a wojenna ikonografia miała służyć wyłącznie jako „przebranie dla współczesnego filmu komediowego”.
Zobacz też Cafe pod Minogą (film)
Przypisy
Bibliografia