Wykrywacz ten po raz pierwszy został użyty w II bitwie pod El Alamein w 1942, gdzie znacznie przyczynił się do zwycięstwa Aliantów. Józef Kosacki zrzekł się dobrowolnie patentu na opracowany wynalazek, który później – po pewnych modyfikacjach – stosowany był w wielu armiach aż do lat 90. XX wieku.
Okres powojenny Po zakończeniu wojny do czasu wyczekiwanej repatriacji, która pozwoliłaby mu spotkać po latach okupacji najbliższą rodzinę, zwłaszcza chorą matkę, pracował w Londynie w Stacji Badawczej Poczty Brytyjskiej, projektując zaawansowane systemy telekomunikacyjne.
Po długim oczekiwaniu udało się mu powrócić do kraju 22 kwietnia 1947 roku. Ogromną rolę w tej decyzji miał jego bliski kolega, prof. Janusz Groszkowski, który za punkt honoru postawił sobie ściągnięcie do kraju wybitnego naukowca i wynalazcy. Po repatriacji J. Kosacki powrócił do przedwojennego miejsca pracy – Państwowego Instytutu Telekomunikacji na to samo stanowisko Kierownika Działu Wzmacniaków, a po reorganizacji, pracował w Przemysłowym Instytucie Telekomunikacyjnym na stanowisku Kierownika Zakładu Transmisji Przewodowej. W 1955 uzyskał stopień naukowy docenta.