Początki tkactwa w mieście Po zakończeniu wojny zaczęła się rozwijać na tym terenie produkcja płótna i handel nim. Pozwoliło to na podźwignięcie się Lubawki ze zniszczeń wojennych. Prawdziwe ożywienie gospodarcze miasta i jego rozwój miały miejsce dopiero w XVIII wieku. Otwarcie wolnego portu w Trieście spowodowało, że Lubawka znalazła się na drodze tranzytowej ze Śląska do krajów naddunajskich. Rozwijały się rzemiosło i handel, rosły w siłę cechy rzemieślników. Niestety, miasta nie opuszczały klęski żywiołowe.

Wielki pożar w 1734 r. thumb|Kościół Wniebowzięcia NMP z obrazem Ucieczka grzeszników F.A. Schefflera, z XVIII w. Powodzie, epidemie i pożary wielokrotnie nawiedzały Lubawkę. Najtragiczniejszym okazał się pożar 11 października 1734 r., kiedy to na skutek umyślnego podpalenia, spłonęło doszczętnie prawie całe miasto, wraz ze szkołą, kościołem, plebanią i ratuszem. Mieszkańcy, którym pomocy udzielili cystersi, schronili się w Krzeszowie oraz Chełmsku Śląskim. Klasztor dostarczył ubrań, żywności i udzielił mieszkańcom Lubawki bezprocentowych pożyczek na odbudowę domostw. Miasto, przed pożarem drewniane, zostało odbudowane jako murowane – materiały budowlane zostały dostarczone przez klasztor z należących do niego cegielni i lasów. W latach 1736–1737 odnotowano w mieście największą powódź.