Pier osobiście zawiózł go na stację kolejową, skąd Guido ruszył na wojnę z walizką i rewolwerem ukrytym w wydrążonym tomiku wierszy. Po kilku miesiącach jego oddział został wybity nie w walce z wrogiem, ale przez inne komunistyczne ugrupowanie we frakcyjnych porachunkach. Po latach, gdy Pier Paolo był już publicznie znanym, zaangażowanym komunistą, prawicowe media przypominały te wydarzenia, wytykając Pasoliniemu, że wyznaje ideologię, która zabiła jego brata. On sam nigdy nie przestał myśleć i pisać o Guidonie.
Powrót w rodzinne strony Po zakończeniu wojny Pasolini ukończył studia i po powrocie w rodzinne strony zatrudnił się jako nauczyciel literatury włoskiej w małym miasteczku pod Udine. W 1947 wstąpił do Włoskiej Partii Komunistycznej. Stawał się znany jako poeta i eseista, coraz aktywniej działał w partii redagując jej lokalne pismo. Mimo że został jej lokalnym sekretarzem, miał w tym środowisku wielu przeciwników – patrzono na niego podejrzliwie ze względu na historię brata i brak zainteresowania nurtem realizmu socjalistycznego w jego działalności pisarskiej i publicystycznej. Zarzucano mu kosmopolityzm i ukryty pociąg do kultury burżuazyjnej.