Maszyna zajęła miejsce przy bramce B12. W kolejny rejs miała udać się po 45 minutach, ale rozkład lotu uległ zmianie. Z powodu nieustających opadów śniegu lotnisko na krótko otwarte w południe ponownie zamknięto. Personel lotniska musiał odśnieżyć pas nr 18/36.
O godzinie 13:38 zamknięto krajowy port lotniczy na przedmieściach Waszyngtonu w hrabstwie Arligton Washington National Airport (lotnisko to obecnie nosi nazwę Ronalda Reagana). Czas otwarcia lotniska przewidywano na 14:30. W tym czasie gotowy do lotu samolot był przy bramce B12 i pokrywał się śniegiem. Kapitan Larry Wheaton polecił odśnieżyć skrzydła i kadłub maszyny.
O godzinie 14:20 personel naziemny rozpoczął odśnieżanie lewej partii Boeinga, ale chemiczna substancja - w formie ciekłego sprayu - służąca do usuwania pokrywy śnieżnej z kadłuba, została rozprowadzona jedynie na długości około trzech metrów, gdyż kapitan przerwał operację z powodu dalszego wydłużenia czasu postoju w Waszyngtonie.