Pracowano nad zasobnikiem MA-1 z własnym napędem rakietowym, o zasięgu 300 km, lecz w 1957 zarzucono te prace, gdyż zasobnik taki nie posiadał zbiorników paliwa i zmniejszyłby się zasięg samolotu. Także w 1957 roku zarzucono prace nad zasobnikiem rozpoznania fotograficznego MC-1 i rozpoznania radioelektronicznego MD-1. W 1961 opracowano przyjęty następnie na uzbrojenie nowy, dwuczęściowy zasobnik TC-1 (TCP), z silniejszym ładunkiem termojądrowym W-53 o mocy 9 Mt (bomba B53). Dolna część zasobnika zawierała 14 705 l paliwa i po jego wyczerpaniu była zrzucana, a samolot kontynuował lot z mniejszą górną częścią, zawierającą ładunek bojowy, co pozwalało zmniejszyć zużycie paliwa (dolna część miała wnękę u góry, na mniejszą część).

Na początku lat 60. opracowano nowe założenia użycia lotnictwa strategicznego, zgodnie z którymi, w celu umożliwienia działania bombowcom B-52 uzbrojonym w pociski, należało wyeliminować w pasie pokonywania obrony powietrznej stacje radiolokacyjne i stanowiska naprowadzania myśliwców przechwytujących. Do tego celu świetnie nadawał się szybki Hustler, lecz nie było potrzeby używania aż tak silnych ładunków, więc zdecydowano o wyposażeniu samolotu w cztery belki pod skrzydłami do podwieszania mniejszych lotniczych bomb jądrowych B43 o mocy 1 Mt.