Miał na sobie czarny płaszcz, mokasyny, ciemny garnitur, starannie wyprasowaną białą koszulę z kołnierzykiem, czarny krawat ze spinką z masy perłowej oraz czarne okulary przeciwsłoneczne. Usiadł z tyłu samolotu na miejscu 18C. Kiedy samolot wystartował z Portland, Cooper wręczył notatkę stewardesie Florence Schaffner, która siedziała obok drzwi do schodów na ogonie, z lewej strony za jego siedzeniem. Myślała, że mężczyzna daje jej swój numer telefonu, więc schowała kartkę do kieszeni nie otwierając jej. Cooper przechylił się bliżej i powiedział: „Powinna pani lepiej przyjrzeć się tej notatce. Mam bombę”. W kopercie była notatka następującej treści: „W walizce mam bombę. Użyję jej jeśli będzie to konieczne. Chcę żebyś usiadła obok mnie. Zostaliście porwani”.
Notatka zawierała również żądanie 200 000 dolarów, w nieoznaczonych banknotach oraz dwóch zestawów spadochronów – dwóch głównych plecowych oraz dwóch awaryjnych piersiowych. Według instrukcji rzeczy te miały zostać dostarczone do samolotu, gdy ten wyląduje na lotnisku Seattle-Tacoma;