Zdecydowaną przewagę osiągnął w parterze, gdzie zmusił Chorwata do ciągłej obrony, mimo że, jak stwierdził po walce sam Jemieljanienko, kontuzja ręki uniemożliwiła mu w pełni wykorzystać umiejętności chwytacza.
Bardzo udany rok 2005 Jemieljanienko zakończył na gali Shockwave, szybko nokautując Brazylijczyka Zuluzinho.
mały|240px|Jemieljanienko w drugiej walce z Colemanem (PRIDE 32) W 2006 roku poddał się skomplikowanej operacji ręki, która wykluczyła go z turnieju Open Weight Grand Prix. Powrócił na ring w październiku 2006 roku na pierwszej gali Pride w USA, gdzie ponownie przez poddanie pokonał Marka Colemana. Gdy Filipović wygrał turniej Open Weight Grand Prix, spekulowano nad możliwą walką rewanżową pomiędzy nim a Jemieljanienką. Jednak starcie nie doszło do skutku, gdyż Chorwat wkrótce odszedł do UFC.
Jemieljanienko bronił więc tytułu w walce przeciwko byłemu mistrzowi K-1 Markowi Huntowi. Hunt to typowy pięściarz, posiadający małe doświadczenie w walce w parterze, mimo to założył Jemieljanience dźwignię na ramię, ale nie był w stanie zmusić go do poddania.