W marcu 1965 Blackmore powtórnie zaczął pracować z Lordem Sutchem. Tym razem nagrał z tym zespołem singiel „Honey Hush” / „The Train Kept a-Rollin’”. Sytuacja na rynku muzycznym nie dawała gitarzyście satysfakcji. Zaczęło się zapotrzebowanie na zespoły wokalne grające lekką i łatwą muzykę. Zniechęcony tymi doświadczeniami, przyłączył się wraz z dwoma kolegami z The Savages do zespołu Jerry’ego Lee Lewisa. Muzycy odbyli trasę po Niemczech i po jej zakończeniu trzech członków zespołu (w tym Ritchie) postanowiło pozostać w tym kraju. Blackmore założył z nimi zespół The Three Musketeers, który przetrwał kilka tygodni i po zagraniu jednego koncertu rozpadł się w styczniu 1966 roku.

Pomiędzy styczniem a kwietniem 1966 roku Blackmore wziął udział w kilku sesjach nagraniowych dla niemieckiego Polydoru. Następnie grał z Ronnym Jonesem, by na kilka miesięcy trafić do zespołu The Crusaders Neila Diamonda. Kolejną grupą muzyka był zespół The Trip, z którym odbył on trasę po Włoszech i powrócił znów do Lorda Sutcha, który swój zespół przemianował na The Roman Empire. Grupa ta występowała na scenie w strojach rzymskich legionistów. Muzycy odbyli trasę po Niemczech, a Blackmore po jej zakończeniu przyłączył się znów do The Crusaders.