Noc z 2 na 3 września – drugi wypad Do drugiego wypadu doszło w nocy z 2 na 3 września. Wykonały go szwadrony 10 pułku na rozkaz gen. L. Kmicica-Skrzyńskiego. Dotarły one 2 kolumnami do miejscowości Bełcząc pod Białą Piską. Brak zdecydowanego oporu ze strony Niemców skłonił dowódcę Podlaskiej BK do prowadzenia dalszego działania w tym kierunku większymi siłami. Do 10 pułku dołączyły oddziały 5 pułku Ułanów Zasławskich płk. Stefana Chomicza wsparte przez 9 pułk strzelców konnych płk. Tadeusza Antoniego Falewicza wraz z plutonem tankietek TK i baterią 14 dywizjonu artylerii konnej, które pełniły rolę osłony. Przy przechodzeniu granicy siły te napotkały opór niemieckiej piechoty, dysponującej liczną bronią maszynową ze wsparciem baterii haubic 100 mm. Następnie po rozpoznaniu sytuacji szybkim atakiem Polacy zdobyli wsie Brzózki Wielkie i Sokoły, biorąc wielu jeńców i zdobywając ciężki sprzęt. Szwadrony 5 pułku zajęły miejscowość Klarhei. Jednakże z powodu silnego ognia z broni maszynowej od strony Białej Piskiej oraz ostrzału artyleryjskiego polskie oddziały utknęły w lesie ok. 2 km w głębi Prus Wschodnich.