Podczas obrony Galicji Wschodniej przed Ukraińcami w grudniu 1918 roku toczyły się tu walki, w których brała udział m.in. kompania lubaczowska WP pod dowództwem kpt. Stanisława Dąbka. Ks. mjr Stanisław Sinkowski szedł wtedy w tyralierze z atakującymi żołnierzami, opatrywał i wynosił rannych, pomagał strzelającym, wygłaszał przemówienia, zagrzewając żołnierzy do walki, oraz służył jako kapłan.

Podhalańska 21 Dywizja Piechoty Górskiej ze swoim dowódcą gen. bryg. Józefem Kustroniem znalazła się na Ziemi Lubaczowskiej 14 września 1939 roku i miała za sobą 13 dni bojów i przemarszów. W Lubaczowskiem walczyło ok. 3500-4000 żołnierzy WP, mających na wyposażeniu 47 ciężkich karabinów maszynowych, 19 działek przeciwpancernych, 13 dział, 3 czołgi „Vickers”. 21 DPG w Lubaczowskiem przeorganizowała się i stoczyła tu ciężkie walki z Niemcami. 16 września 1939 dywizja, usiłując przebić się, stoczyła zaciekłą walkę pod Oleszycami z przeważającą niemiecką 45. Dywizją Piechoty. Około godz. 14 w lesie, między Koziejówką a Ułazowem, generał Kustroń został zabity, uczestnicząc w ataku podczas próby przebicia. Po pokonaniu wojsk polskich do Lubaczowa wkroczyły wojska niemieckie, ale 26 września ustąpiły miejsca wojskom sowieckim na mocy paktu Ribbentrop-Mołotow. W latach 1940–1941 i 1944 siedziba rejonu lubaczowskiego.