Przebieg Rankiem dnia 29 listopada 1864 roku Amerykanie napadli na wioskę, masakrując co najmniej 200 Indian (szacunki poszczególnych świadków i badaczy znacznie się różnią). Wśród zabitych dominowali starcy, kobiety i dzieci, zginęli także wodzowie White Antelope, Standing in the Water i War Bonnet. Straty żołnierzy wyniosły 10 zabitych i około 30 rannych. Jednym z wojskowych, który odmówił wykonania rozkazu ataku na pokojowych Indian, był abolicjonista z Massachusetts, porucznik Silas Soule, który zakazał swojej kompanii otwierania ognia do Indian.

Konsekwencje Masakra, podczas której żołnierze dopuścili się licznych aktów gwałtu i okrucieństwa na bezbronnych, niszcząc także indiańskie tipi i zapasy żywności oraz mordując setki koni, złamała ducha walki większości czejeńskich wodzów i wojowników, zmuszając Indian do przyjęcia warunków kapitulacji i zamieszkania w rezerwacie. Jedynie niewielka część młodszych wojowników – głównie z walecznego stowarzyszenia tzw. „żołnierzy-psów” – zdecydowała się dołączyć do opierających się białym na północy Szejenów Północnych i Lakotów. Skłonny do współpracy z białymi wódz Czarny Kocioł zginął cztery lata później wraz z wieloma swymi ludźmi podczas ataku oddziału płk.