Kończące się zapasy żywności w Brodnicy groziły poddaniem miasta, czemu zaradzić postanowił szwedzki kanclerz Axel Oxenstierna głównodowodzący w Prusach pod nieobecność króla Gustawa Adolfa.

4 lutego 1629 zgodnie z rozkazem Oxenstierny odbyła się koncentracja wojsk szwedzkich w Miłomłynie, jednak w związku z rozmokłymi drogami opóźniającymi marsz wojsk z wozami z prowiantem i artylerią z rejonu Malborka i Elbląga, zakończyła się ona dopiero dnia 6 lutego. Ostatecznie zebrano 3400 rajtarii, 2416 piechoty, 200 dragonów i 8 dział pod dowództwem feldmarszałka Hermana Wrangla. Szwedzi planowali szybki marsz przez Lubawę i Lidzbark Welski, rozbicie polskich wojsk pod Brodnicą i dostarczenie zaopatrzenia dla załogi. Aby zwiększyć tempo marszu planowano zabrać tylko 300 wozów z żywnością.

Dla odwrócenia uwagi Polaków zostały rozesłane oddziały na rajdy na okoliczne polskie pułki. 2000 rajtarii pułkownika Erika Soopa uderzyło z rejonu Tczewa w kierunku Starogardu Gdańskiego i Skarszew na 10 chorągwi polskiej jazdy. Dla zabezpieczenia marszu Wrangel wysłał 5 lutego 2 skwadrony rajtarii pod dowództwem pułkowników Streiffa i Hansa Wrangla na 3 chorągwie kozackie stojące w Prabutach, które przed południem opuściły miasto zostawiając tabory i ok.