Sytuacja Holandii uległa teraz znacznej poprawie, a Ludwik XIV, mimo udanego oblężenia Maastricht w 1673, zrezygnował z szybkiego podboju Holandii i przystąpił do mozolnej, ostrożnej wojny manewrowo-oblężniczej na wszystkich granicach Francji.
Walki nad Renem ucichły po wycofaniu się Brandenburczyków, którzy bronili się przed Szwedami w 1675. Po zwycięstwie wojsk brandenburskich pod Fehrbellin do wojny przeciw Szwedom przystąpili Duńczycy. Król francuski tymczasem zajął się popieraniem powstańców węgierskich oraz pogodzeniem walczących ze sobą Turcji i Rzeczypospolitej i skierowaniem ich przeciwko cesarzowi i Brandenburgii. Król Jan III Sobieski także pragnął oderwać się od Turków, by przy pomocy Szwedów odzyskać utracone w czasach potopu Prusy Książęce (traktat w Jaworowie).
W 1676 Francuzi zwyciężyli tylko na Morzu Śródziemnym, gdzie w bitwie pod Augustą zginął admirał holenderski Michiel de Ruyter.