Angelina Jolie wspomina, że poznała Goodall podczas igrzysk olimpijskich w Salt Lake City, choć już dużo wcześniej przeczytała jej książki. Obydwie czekały na wywiad na dachu i było przeraźliwie zimno. Jane Goodall zaczęła biegać. Jolie przyznała, że spotkanie z etolożką, osobą mądrą i życiową, miało w sobie coś niewiarygodnie magnetyzującego, dającego siłę. Podczas pewnego przyjęcia komisarz UNHCR powiedział, że w wypadku przemocy i dramatu uchodźców trudno mieć nadzieję. Goodall uderzyła pięścią w stół i odpowiedziała: „Zawsze należy mieć nadzieję!” To wywarło na aktorce, odczuwającej jako Ambasador dobrej woli UNHCR niejednokrotnie frustrację, ogromne wrażenie.
Robert Whitemountain z plemienia Lakota (Rezerwat Pine Ridge w Dakocie Południowej) opowiadał o rezygnacji i rozpaczy młodych ludzi, którzy widząc ubóstwo i brak perspektyw w regionie popełniają samobójstwo. Jego syn powiesił się w wieku dwudziestu lat. 8 września 2005 Goodall odwiedziła Pine Ridge i zapoczątkowała tam projekt ekologiczny, sprzątanie terenu, zakładanie ogródków i sadzenie roślin.