W 1932 został usunięty z MSZ i rozpoczął działalność polityczną w Obozie Wielkiej Polski (gdzie poznał Ryszarda Miłosza, swojego przyjaciela i współpracownika po 1945 roku) i Stronnictwie Narodowym, w 1935 wszedł do władz tego ostatniego.
W swojej publicystyce, na łamach dziennika „Głos Narodowy” prezentował poglądy silnie antysemickie i atakował domniemany spisek żydowski i masoński, który „polega na zdobyciu władzy [...] drogą okólną, przez przenikanie wszystkiemi szczelinami do aparatu państwowego”. W innym artykule wstępnym pisał: „Idźmy wciąż dalej i dalej w naszej walce z Żydami. Po zdobyciu straganów i sklepów – ruszmy do ataku na hurt, na wytwórnie i fabryki. Po dokonywującem się już stopniowo wymieceniu Żydów z drobnego, małomiasteczkowego handlu – wymiatajmy ich z miast większych oraz z zawodów robotniczych, z zawodów wolnych itd. Po stoczeniu walki o odżydzenie audytorjów uniwersyteckich – przystąpmy do walki o odżydzenie katedr. [...] Ta droga, choć powolna i mozolna i trudna, doprowadzi nas do zwycięstwa o wiele skuteczniej, niż oglądanie się na cudze rozgrywki” (19/05/1938). Poza tym odwoływał się do faszyzmu i nazizmu.