Po akcji, w czasie odskoku – mimo niedoskonałej łączności i innych utrudnień – przynajmniej z początku dość dobra koordynacja, a nade wszystko – ofiarność żołnierzy, łączniczek i całej obsługi – była świadectwem oddania i patriotyzmu wszystkich, którzy wzięli udział w operacji. Akcja „Koppe” miała znaczenie moralne i psychologiczne (również, a może szczególnie dla Niemców), a jej sprawna organizacja (uwzględniająca miesiące przygotowań w warunkach okupacyjnych i trzy dni na samo wykonanie) stała się wsparciem psychicznym dla walczącego Podziemia i społeczeństwa, pomimo finalnie dotkliwych strat.

Przebieg akcji mały|Marsz Pamięci Akcji Koppe (2017) Wydzielona grupa z batalionu AK „Parasol”, dowodzona przez Stanisława Leopolda ps. „Rafał”, na przełomie czerwca i lipca 1944 przyjechała do Krakowa, gdzie wspólnie z Kedywem przygotowywała się do przeprowadzenia zamachu i rozpoznawała teren operacji. Początkowo akcję miano wykonać 5 i 7 lipca 1944, jednak nieoczekiwanie Koppe zmienił stałą trasę przejazdu. W końcu 11 lipca 1944 przed godziną 9:00 rano grupy uderzeniowe batalionu AK „Parasol” ostrzelały samochód na ulicy Powiśle u wjazdu na plac Juliusza Kossaka, przy jednoczesnej próbie zablokowania Mercedesa Koppego przez samochód Chevrolet 4 t prowadzony przez Mieczysława Janickiego ps.